Tenis

Wybory prezesa PZT. Robert Radwański: Popieram Stańczuka, o Isi nie rozmawiam WYWIAD

Robert Radwański
Fot. Wojciech Kubik

Szykuje się ciekawa rozgrywka o fotel prezesa Polskiego Związku Tenisowego. Na sobotnim zjeździe powalczą o niego biznesmen Krzysztof Suski (50 l.) i bankowiec Maciej Stańczuk (51 l.). Walka podzieliła środowisko tenisowe i... rodziców naszych największych gwiazd. Jerzy Janowicz senior (56 l.), tata Jerzyka, stoi murem za Suskim, a Robert Radwański (51 l.) jest przekonany, że lepszym prezesem będzie Stańczuk.

"Super Express": - Dlaczego popiera pan Macieja Stańczuka?

Robert Radwański: - Od dawna sprawdzał się jako sportowy działacz, m.in. w PZPN, a ostatnio w zarządzie PZT. To znakomity bankowiec i finansista, co też, biorąc pod uwagę potrzeby naszego związku, ma niebagatelne znaczenie.

- Zwolennicy Suskiego (35. miejsce w rankingu 100 najbogatszych Polaków magazynu "Wprost", z mąjątkiem rzędu 650 mln zł, red.) zwracają uwagę na to, że deklaruje on finansowanie działalności PZT ze środków własnych w wysokości minimum 1 mln zł rocznie.

- Proszę mi wierzyć, że milion to kropla w morzu potrzeb. Gdyby pan Suski wyłożył na stół 10 milionów, to może bym się nawet nad jego kandydaturą zastanowił? Poza tym jego syn zaczyna karierę tenisisty i boję się, czy zainteresowanie pana Suskiego prezesurą PZT nie jest właśnie z tym związane. A co będzie, gdy synowi nagle znudzi się tenis? Pan Suski też straci wtedy zainteresowanie?

- Agnieszka Radwańska poległa ostatnio już w I rundach turniejów w Madrycie i Rzymie. Czy przed rozpoczynającym się właśnie French Open są powody do niepokoju o jej formę?

- Proszę mnie nie pytać o córkę. Zakończyliśmy współpracę, od pół roku nie mam żadnego wpływu na jej formę, więc nie widzę powodu, dlaczego miałbym się na jej temat wypowiadać. Teraz niech się trener Tomasz Wiktorowski wypowiada.

Powiązane artykuły

  • lp

  • drużyna

  • m.

  • bramki

  • pkt.

Powiązane artykuły